Forum

Witaj Gość 

Pokaż/ukryj nagłówek

Witaj Gościu, proszę sięzalogować lub zarejestrować.

Strony: [1] 2
 Odpowiedz   
Autor Temat:Trauma
Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Trauma
w: 2019-09-01 21:14
Cytuj

Witam 4 lata temu zdiagnozowano u mnie schizofrenie.Bylem już 3 razy w szpitalu.Niestety mój stan się nie poprawia!są takie wahania które nie są bez przyczyny.Mianowicie nie dogaduje się z moimi rodzicami.Mam doczynienia z demoralizacja i skrajnie radykalnymi pogladami.Moj ojciec zawsze byl agresywny jak sobie wypil pamietam to z dziecinstwa zawsze wiezylem ze sie zmieni 30 lat i nic stego.Niestety stalem sie taki jak moj ojciec to co widzialem zostawilo we mnie slad.Lecz od paru lat sie zmnienilem niewiem czy na dobre jestem spokojny ale zachorowalem na schizofrenie.Moj ojciec niestety sie nie zmienil!Zdaza sie ze jest agresywny wobec mnie.Przez ta wlasnie agresje mialem problemy w szkole nie moglem sie na niczym skupic ciagly strach istne pieklo przez 30 lat!

Moje malzenstwo nieprzetrfalo z powodu tego co przezylem w dziecinstwie,przez traume i strach nie potrafilem sie otworzyc.Wszyscy sie odemnie odsuneli.
Z chęcią bym się wyprowadził ale z powodu schizofreni i strachu nie mam siły!Jest naprawde bardzo niedobrze!

Rodzice za wszelka cene izoluja mnie i chca zebym polegal tylko na nich a to oni mnie krzywdza tym co mowia i agresja.
Gdy robie cos na wlasna reke starm sie byc samodzielny to sie buntują.

Potrzebuje;terapi wsparcia i zrozumienia ale przede wszystkim zeby moi rodzice sie zmienili!

Bylo to mi bardzo ciezko napisac.

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-02 18:32
Cytuj

Słuchaj, a nie możesz spróbować zapisać się samemu na terapię z NFZ-u, albo jak masz jakąś rentę, dochody z pracy, to spróbować prywatnie pójść na kilka wizyt? Może akurat by Ci coś doradził. Spróbuj.
Trudno mi się wypowiadać w Twoim przypadku, bo nie wiem, na ile zaawansowana jest u Ciebie ta schizofremia, ale może byłbyś w stanie się usamodzielnić po przejściu przez terapię.
Wiem jak trudno odciąć się od rodziców, ale może byłoby to możliwe i dałbyś radę.
Na początku wystarczyłby pokój, albo wynajęcie małego mieszkania (zależy od Twoich dochodów i w jakim mieście mieszkasz).
Poczuł byś się bardziej samodzielny i mniej kontrolowany, tylko wszystko zależy od stanu w jakim jesteś.
Czy jesteś w stanie sam funkcjonować?

M B

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-09 13:17
Cytuj

Jest mi trudno podejmować jakiekolwiek decyzje z powodu strachu,sytuacji w jakiej sie znajduje oraz tej schizofreni.
Jeżeli chodzi o terapie to lekarz mi proponował ale moi rodzice nie byli za tym.Jak widać oni nie chcą żebym był zdrowy na to wychodzi.Chcieli żebym był ubezwłasnowolniony bo jestem tak chory ale lekarze nie twierdzom ze tak jest!Dziwi mnie jedno skoro moi rodzice twierdzom ze jestem tak chory to dlaczego nie są za terapia.Wydaje mi się ze oni niechca słyszeć o przeszłości a bez naprawy przeszłości nie ma przyszłości.Niemowiac juz co dzieje sie obecnie.Kolo się zamyka a ja tkwię w pułapce a rodzice chcą w tym tkwic.
Gdy np poruszam temat agresji słownej lub fizycznej wobec mnie to bardzo to manifestują!np rzucaniem czymś!albo mówią ja się właśnie nie dziwie ze tak jest.Czyli wychodzi na to ze to wszystko moja wina.
Można tak powiedzieć ze jestem na kwarantannie tylko dlaczego nie mogę czuć się bezpiecznie.Lecz jeszcze gorzej bo nikt w nic mi nie uwierzy.Bo jestem chory.
Czy jestem sam wstanie funkcjonować????Marze o tym!
Gdy jestem chory,gdy jestem traktowany bez szacunku trudno budowac cokolwiek.To wszystko co dzieje się teraz przypomina mi przeszłość moja którą rzadko kiedy była kolorowa.Zapomniałbym o przeszłości gdyby teraźniejszość udowodniła za to był tylko zły sen i wszystko będzie szlo ku dobremu.

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-09 15:52
Cytuj

W takim razie, jeżeli jest jak mówisz, to jedynym wyjściem jest chyba tylko uwolnienie się od rodziców, którzy stosują na Tobie przemoc i agresję.
Jesteś pełnoletni i nie jesteś ubezwłasnowolniony, więc możesz podejmować samodzielnie decyzje, kwestia tylko tej blokady i strachu w Tobie.
Zastanów się, czy w rodzinie nie masz kogoś, komu mógłbyś na spokojnie się zwierzyć i kto mógłby Ci pomóc. Może ciotka, wujek, kuzyn, kuzynka... Kiedy by poznali Twoją historię, to jak cierpisz, jak rodzice Cię traktują, to może spróbowaliby Ci pomóc?
Ja np. mam kuzynkę, z którą nie miałem kontaktu jakieś 10 lat, a niedawno się spotkaliśmy, z powodu pogrzebu w rodzinie. Odnowiliśmy kontakt i jest fajnie, jest dla mnie wsparciem. Przez te 10 lat nie mieliśmy siebie w dupie, tylko każde z nas zajmowało się swoimi problemami, które nie były małe. Gdybym nie spróbował się przed Nią otworzyć, nie miałbym w niej pewnie dzisiaj wsparcia.
Pomyśl, z kim miałeś kiedyś dobry kontakt w rodzinie i spróbuj z nim szczerze porozmawiać. Może wspólnie wymyślicie coś na tą sytuację.
Nie napisałeś, czy masz jakieś własne pieniądze np. z renty, lub z pracy, a jeżeli masz, to masz większe możliwości. Możesz wtedy pójść prywatnie na terapię i pogadać o tym bez czekania. Jeśli jednak nie masz własnych pieniędzy, to zapisz się na terapię z NFZ i nie mów o tym rodzicom. Pamiętaj, nie jesteś ubezwłasnowolniony, mimo, że rodzice by tego chcieli i możesz podejmować własne decyzje.
Postaraj się zrobić ten pierwszy krok ku lepszemu, pogadaj o tym z kimś z rodziny, lub z przyjacielem, jeśli masz i zapisz się na terapię. Przygotuj się na awanturę z rodzicami, ale miej cały czas w swojej głowie to, że robisz to dla siebie, żeby było Ci lepiej.

Pozdrawiam
M B

Lekarz-
Dorota
Moderator
Posty: 2935
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-10 09:59
Cytuj

Gdzie mieszkasz? W jakimś większym mieście? Jeżeli tak, to można pójść po poradę do Punktu Zgłoszeniowo-Koordynującego, który umożliwi Ci kontakt z pracownikiem socjalnym i asystentem ds. zdrowienia. Są to dokładnie osoby, które zajmują się pomocą takim pacjentom jak Ty

Lekarz-
Dorota
Moderator
Posty: 2935
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-10 10:00
Cytuj

i bardzo współczuję Ci tej sytuacji. Pamiętaj też jednak o tym, że ojciec nie zmieni się, choćbyś pękł, ponieważ jedyną osobą na świecie, którą możesz zmienić, jesteś Ty sam.

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-10 18:40
Cytuj

Za przemoc psychiczną rodzice też dostają niebieską kartę. Możesz zgłosić przemoc, masz prawo się przed nią chronić.
Dzwoniąc na ten numer możesz porozmawiać o swojej sytuacji:

800 120 002 – Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
Zadzwoń, jesli ktoś w Twojej rodzinie krzywdzi Cię – bije lub obraża. Możesz tam opowiedzieć o swojej sytuacji i i dowiedzieć się gdzie szukać pomocy w Twoim otoczeniu. Bezpłatna pomoc dostępna przez całą dobę.

http://www.niebieskalinia.org/

Pomoc dla dzieci i dorosłych.

Źródło informacji:
https://116111.pl/polecamy/telefony-zaufania-,aid,8

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-10 21:17
Cytuj

Odp do M B
Jeżeli chodzi o uwolnienie od rodziców to będzie bardzo trudne bo oni są zawzięci na mnie.Nie mam pojęcia jak by wyglądała moja przyszłość gdy bym wyprowadzi się od rodziców w takim momencie gdy nie mam siły i jestem tak rozchwiany.
Z rodzina to już dawno nie rozmawiałem z nikim a od momentu choroby przez 4 lata nikt do mnie nie przyjechał.Rodzice nawet nie mówią nikomu ze jestem chory,chyba.Bo gdyby było inaczej to na pewno by ktoś mnie odwiedził.Nie chcą żebym otrzymał pomoc.Na to wychodzi.Bo nie wiem jak to można inaczej zrozumieć.Problem również polega na tym ze ok.1,5 roku temu próbowałem porozmawiać z ciocia i wujkiem po 20 min przyjeżdża mój tata i dzwoni po karetkę i trafiam do szpitala bez żadnej rozmowy tak ma być i koniec!Gdy przyjechala karetka to niema odwrotu próbowałem przeciwstawić się ze nie jade i tak mnie zabrali a nikomu nic nie zrobiłem.
Mam wlasne pieniadze jestem na rencie...
Jezeli chodzi o terapie to dzisiaj zdobyłem numer jutro się umawiam
Wiem o tym ze oni dążą do awantury ja chce stabilizacji a rodzice chca zemna wojowac.

Dzisiaj poraz pierwszy od 4 lat pojechałem sam do lekarza.Rodzice o tym wiedzieli niestety już dawno bo wizyta jest co parę miesięcy a zawsze zemną jeździli.Cały poranek polegał na wzracaniu uwagi i caglym naleganiu ze mam jechac z nimi nawet jak mowilem stanowczo ze nie to dalej mnie atakowali.A tak szczerze to ich poinformowałem ze jadę sam już z tydzień wcześniej!Nawet jak czekałem u lekarza na swoja kolejkę to dzwonili.Jestem już umówiony na następną wizytę.

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-11 00:57
Cytuj

Bardzo dobrze zrobiłeś, że się przeciwstawiłeś rodzicom i pojechałeś sam, tylko teraz się nie poddawaj i rób kolejne kroki, w celu poprawienia swojej sytuacji.
Ja jestem zbyt cienki i nie znam w pełni Twojej sytuacji, żeby Ci coś konkretnego poradzić, nie mam też wystarczającej wiedzy na temat tego, jakie są możliwości, ale zrób tak jak Ci pisałem i jak Ci inni tu pisali.
Masz już numer, to umów się na tą terapię i ewentualnie zadzwoń też pod ten numer, który ktoś podał powyżej, odnośnie przemocy. Otrzymasz konkretną poradę, co możesz w takiej sytuacji zrobić. Nie wiem, może jest coś w stylu domu samotnej matki, dla takich osób, jakieś ośrodki, gdzie ofiary przemocy mogą dojść do siebie. Nie wiem, to już Pani Dorota by się musiała wypowiedzieć.
Spróbuj porozmawiać jeszcze raz z ciotką, jeśli jest dobrą osobą i mogłaby Ci pomóc. Nie patrz na to, że ktoś się przez lata nie odzywał, podałem Ci przykład swojej kuzynki. Też się przez 10 lat do siebie nie odzywaliśmy i tak Ona miała mnie w d i ja miałem ją w d 🙂 Ale tak naprawdę, nie mieliśmy siebie w d, tylko mieliśmy swoich dużo problemów 🙂
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, mówisz, że zabrali Cię do szpitala, ale na jakiej podstawie, bo od tak się nie zabiera kogoś, byłeś agresywny? Jakie było uzasadnienie, że muszą Cię zabrać do szpitala, bo to dla mnie dziwne? Takim sposobem na każdego możnaby nasłać karetkę, zakuć go w kaftan i do szpitala.
Walcz o siebie chłopie, jeśli chcesz mieć własne życie.

M B

Gość

Posty: 11133
Link do postu
Post Odp: Trauma
w: 2019-09-12 11:21
Cytuj

Jeżeli chodzi o ten przyjazd karetki,to jak ktoś jest chory na schizofrenie to bardzo łatwo to zrobić.
Nie nie bylem agresywny.
Juz wyjaśniam jak to było wyprowadziłem się z domu po 1 miesiącu chciałem porozmawiać z rodzina w jakiej jestem sztulacji,policja tez mówiła żebym się wyprowadzil.
Pani Dorota stwierdzila ze ojciec się nie zmieni a ja sobie nie wzobrazam jak mozna dalej z nim funkcjonować a jeżeli ja bym miał się zmienić to nie mam pojęcia jak zeby było ok....
Teraz zajme sie sprawami bierzacymi....
Dzieki za rozmowe.
Pozdrawiam

Odpowiedz:


CAPTCHA
Strony: [1] 2
 Odpowiedz   
Mingle Forum by cartpauj
Wesrja: 1.0.34 ; Strona wczytana w 0.059 sekund