Społeczny aspekt depresji
DEPRESJA W LICZBACH
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie. Jest jednym z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. Corocznie na depresję zapada ok. 10 % całej populacji, wśród osób w podeszłym wieku jest to 15 %, a do 17 % dochodzi liczba depresji wśród osób między 35 a 50 rokiem życia. Na depresję bardziej podatne są kobiety – w porównaniu z mężczyznami chorują 2–3 razy częściej. Wynika to głównie z zaburzeń hormonalnych, częste jest też zjawisko depresji poporodowej, która utrzymuje się nawet do pierwszego roku macierzyństwa. Specjaliści WHO szacują, że w 2020 roku depresja będzie drugą – po chorobach układu krążenia – przyczyną zachorowalności. Jako przyczyny wzrastającej skali zapadalności na depresję podaje się: wydłużenie średniego okresu życia populacji, przemiany środowiskowe tj. zmiany ustrojowe, migracja, osamotnienie, brak poczucia bezpieczeństwa, ale też wpływ przyjmowania niektórych leków (np. psychotropowych). Dlatego też najczęściej występuje wśród pensjonariuszy domów opieki społecznej, wśród więźniów i osób bezrobotnych. Wraz z wiekiem wzrasta ryzyko wystąpienia depresji, staje się ona jedną z głównych przyczyn hospitalizacji osób po 50 roku życia. Niestety coraz częściej depresja dopada osoby młode: wzrastające tempo życia, propagowany styl młodego człowieka sukcesu, często pokładane w dzieciach niespełnione ambicje rodziców i rywalizacja pojawiająca się w ich życiu już na poziomie szkoły podstawowej. Nieleczona, ciężka postać depresji prowadzi do prób odebrania sobie życia, podejmuje je 20 – 60 % chorych, a 25 % z nich popełnia samobójstwo. Skutkiem nieleczonej, albo źle prowadzonej choroby są zaburzenia układu krążenia, układu pokarmowego, infekcje, choroby nowotworowe, ale też uzależnienia alkoholowe i lekowe. Niestety osoby z depresją dość późno trafiają do psychiatry: 84% pacjentów dopiero po pół roku trwania choroby, 69% - później niż po 2 latach, a 30% - aż po 5 latach.
DEPRESJA W POLSCE
Szacuje się, że w Polsce na depresję choruje 1,2 - 1,5 miliona osób, czyli co 10 osoba w kraju cierpi na różnego rodzaju zaburzenia depresyjne, ale 50-60 % spośród nich nie korzysta z pomocy lekarskiej. Poziom zapadalności na depresję jest porównywalny na całym świecie, jednak problem z leczeniem depresji w Polsce wynika z niedostatecznej wiedzy o konieczności poddania się terapii. Uczucie przygnębienia, apatia, brak sił oraz nie dostrzeganie sensu codziennych zajęć, to typowe objawy depresji, które często są bagatelizowane i odbierane wyłącznie jako złe samopoczucie. Niewiele osób w takim przypadku zwraca się po poradę do lekarza. I ten stan należy zmienić. W 2000 roku odbyło się pierwsze "Badanie rozpowszechnienia zaburzeń depresyjnych wśród pacjentów zgłaszających się do lekarzy rodzinnych" koordynowane przez dr. n. med. Marcina Wojnara przy wsparciu firmy Servier Polska. Głównym celem badania była ocena częstości depresji wśród osób zgłaszających się do lekarzy rodzinnych w Polsce, a celem dodatkowym - ocena możliwości prowadzenia badań przesiewowych i rozpoznawania depresji przez lekarzy rodzinnych. Było to wieloośrodkowe badanie populacyjne o zasięgu ogólnopolskim, w którym wzięło udział 155 lekarzy rodzinnych oraz 43 lekarzy psychiatrów. W każdym ośrodku lekarz rodzinny włączył do badania 20 kolejno zgłaszających się po poradę pacjentów. Łącznie w badaniu uczestniczyło 3027 chorych. Na podstawie powyższych badań wykazano, że 20,5% pacjentów zgłaszających się do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej cierpi na depresję. Innym, bardzo ważnym aspektem oprócz właściwego rozpoznania depresji jest także sprawa kosztów jej leczenia. W 2002 roku Katedra i Klinika Psychiatrii AM we Wrocławiu przy wsparciu firmy Servier Polska przeprowadziła badania farmakoekonomiczne dotyczące prospektywnej oceny przebiegu depresji i jej nawrotów. Badacze ocenili następstwa kliniczne, społeczne i ekonomiczne porównując koszty związane z pierwszym, drugim i trzecim lub kolejnym epizodem depresji. Okazało się, iż średnie koszty leczenia (medyczne koszty bezpośrednie, tj. hospitalizacje, konsultacje lekarskie, leczenie farmakologiczne, leczenie niefarmakologiczne, badania laboratoryjne, diagnostyka) jednego pacjenta z pierwszym epizodem depresji w trakcie 6 miesięcy wyniosły 1855 PLN i były ponad 2 razy niższe od średnich kosztów leczenia pacjenta z trzecim i kolejnym epizodem - 3849 PLN. Analiza struktury kosztów całkowitych wykazała, że najlepszym sposobem na zmniejszenie kosztów depresji jest zwiększenie wydatków na jej skuteczne leczenie. Pozwoliłoby to zasadniczo zredukować tzw. koszty pośrednie (tj. te koszty, które wynikają z niepełnosprawności osoby chorującej na depresję, np. nieobecności w pracy), które stanowią 71% kosztów całkowitych. Jak wykazało badanie, leczenie drugiego i trzeciego epizodu depresji jest 2-krotnie droższe od leczenia pierwszego epizodu depresji. Dlatego tak istotne jest wdrożenie od samego początku leczenia skutecznego i dobrze tolerowanego przez chorego. Należy wiedzieć, że w Polsce skierowanie do poradni zdrowia psychicznego nie jest wymagane.
